sobota, 7 września 2019

Dlaczego "Polska odwraca oczy" ?



OPIS.

Nowa książka najczęściej nagradzanej dziennikarki 2015 roku.

W zbiorze znajduje się reportaż o dręczonych nieletnich pacjentach szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim („Oddział chorych ze strachu”), tuszowaniu przez policję najtrudniejszych spraw związanych z zabójstwami („Ten trup się nie liczy”) oraz – nigdy niepublikowana – rozmowa z żoną Mariusza Trynkiewicza osadzonego w ośrodku specjalnym w Gostyninie, zabójcy czterech chłopców.

Z reportaży Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzienia, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych dla dzieci.


źródło opisu: materiały wydawnictwa



Liczba stron: 234


czwartek, 5 września 2019

PRL.


OPIS.

Podobno aresztowano Trubadurów. Przed mięsnym śpiewali: „Znamy się tylko z widzenia”.

Trudno sobie dziś wyobrazić, jak funkcjonował PRL – to najbardziej tajemniczy czas w powojennej historii polskiego społeczeństwa i państwa. Czas, kiedy wszędzie ustawiały się kolejki, bez względu na to „za czym kolejka ta stoi” – jak śpiewała Krystyna Prońko. Absurdalne było wszystko – zaopatrzenie w sklepach, mechanizmy biurokracji, relacje
obywatela z władzą. Zagadki z tamtych lat do dziś fascynują. Piotr Lipiński i Michał Matys rozwiązują najbardziej niedorzeczne z nich.
Dlaczego w PRL-u brakowało papieru toaletowego i cukru? Kto zjadł mięso? Kto pokazał pupę premierowi Jaroszewiczowi? Jak dolar stał się w Polsce drugą walutą? Co działo się z nastolatkami, którzy nagle znikali z ulic? Kto dokonał napadu stulecia? W jaki sposób na warzywach można było zbić fortunę?
I największa zagadka: jak to się stało, że PRL w ogóle był w stanie istnieć?



źródło opisu: Dom Wydawniczy PWN, 2014
Liczba stron320

poniedziałek, 2 września 2019

Koniec lata. Witaj jesień.




Koniec lata.
No niestety moi drodzy czytelnicy, ale muszę z przykrością oświadczyć, że sezon wakacyjny się skończył. Dzieci pomaszerowały do szkoły, a my musimy powoli przyzwyczajać się do jesiennej chandry.
Witaj jesień.
Tak właśnie musimy przestawić się z gorących upałów na jesienne deszcze i depresyjną pogodę. Nie nawidzę jesieni, ale niestety muszę jakoś to przetrzymać.