wtorek, 17 grudnia 2024

"Obłęd" Justyna Kopińska, tego nie polecam !


OPIS

Wstrząsająca opowieść o ZŁU absolutnym.

Do młodego reportera docierają przerażające pogłoski o koszmarze pacjentów jednego z polskich szpitali psychiatrycznych. Jedyną szansą na zweryfikowanie ich wiarygodności jest wejście w sam środek zamkniętego świata, w którym ZŁO może pozostać zupełnie bezkarne.

Mistrzyni polskiego reportażu przez wiele lat rozmawiała z mordercami, policjantami, prokuratorami oraz psychiatrami, aby spróbować zrozumieć naturę ZŁA. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzień, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych.

Nie każdą prawdę można opowiedzieć w reportażu. Ale nawet wtedy nie wolno milczeć. Dlatego Justyna Kopińska musiała, w zbeletryzowanej formie, powrócić do najbardziej potwornych miejsc, jakie poznała na swojej drodze.

Wszelkie podobieństwo do prawdziwych zdarzeń i postaci jest przypadkowe i niezamierzone.

stron: 176


Długo wyczekiwałam na tą książkę. Byłam jej ogromnie ciekawa. Chciałam poznać ją od środka jak najszybciej się da. Jednak moje plany zeszły trochę na bok, ponieważ miałam inne ważne rzeczy do wykonania. Mimo tego w końcu znalazłam i dla tej pozycji czas. A, że znam bardzo dobrze pióro rodaczki, to czym prędzej chciałam zobaczyć czym tym razem mnie zaskoczy. 


No i zaskoczyła mnie. Pierwszy raz zawiodłam się na tej pisarce. Liczyłam jak zawsze na dobry reportaż, a dostałam nijaką książkę. Ani to reportaż, ani opowieść. W sumie nie wiem dokładnie jak to nazwać. Po naprawdę intrygującej szacie graficznej liczyłam na coś więcej. Zdecydowanie na ogrom akcji i ciekawych wątków. Mimo, iż czyta się ją niewątpliwie szybko, to niestety na tym plusy mogłyby się skończyć. 

 Nigdy na nikogo nie krzycz. Twój krzyk zostanie odebrany jako słabość. To tak, jakbyś dał drugiej osobie ogromną władzę nad sobą, skoro umiała cię wyprowadzić z równowagi.
Jest to niedbale napisana lektura, która na szczęście jest krótka. Na plus trzeba jedynie przyznać, że pani Justyna pisze bardzo zrozumiale i słownictwo jest proste. Jednakże co z tego jak całokształt nie powala. Jest mętlik, chaos i nie dokończona historia. Fikcja literacka, która nie powinna być w ogóle wydana. Rozdziały nudne i bez polotu. Totalnie nie moja bajka. 


W sumie nie ma co się nad nią rozwodzić. Ja tej pozycji nie zrozumiałam. Nie wiem o co dokładnie chodziło autorce i niestety, ale nie mogę jej polecić dalej. Według mojej osobistej oceny jest to totalnie zmarnowany czas. Lecz ze względu na to, że znam inne pozycje rodaczki, to swoją ocenę podniosłam.
2/10

4 komentarze:

Drogi gościu bardzo dziękuje za wyrażenie swojej opinii.
PAMIĘTAJ.!.
Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania.!.