lipca 21, 2021

Lina. Niebywała młodzieżowa historia.


 OPIS.

„Ludzie zawsze pytają, dlaczego to robię.
Dlaczego, dlaczego, dlaczego?
Odpowiadam zawsze tak samo.
Jeśli musisz pytać, nie jesteś gotowy, żeby poznać odpowiedź”.

Wychowana w domu dziecka Nina wie, że ma niewiele do stracenia. Wynajmuje pokój w niebezpiecznej dzielnicy Wrocławia, żyje samotnie i ledwo wiąże koniec z końcem. Jedyną odskocznią jest dla niej ścianka wspinaczkowa oraz upragnione wyjazdy w wysokie góry. Dziewczyna postanawia dołączyć do klubu wspinaczkowego, co niespodziewanie okazuje się prawdziwą próbą charakteru.

Mikołaj od zawsze chciał zostać himalaistą tak jak jego ojciec. Gdy góry odebrały mu go na zawsze, przeżył załamanie i stoczył się na dno. Miłość do wspinaczki okazała się jednak silniejsza. Chłopak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. I nie wybaczył człowiekowi, który zostawił jego ojca w górach na pewną śmierć.

Wspinaczka jest całym światem Niny i Mikołaja oraz jedyną szansą na ocalenie przed dręczącymi ich demonami. Czy życie na krawędzi przyniesie im ukojenie i pozwoli raz na zawsze rozliczyć się z trudną przeszłością?

Źródło opisu i zdjęcia: lubimyczytac.pl




"Lina" to tytuł, który mnie zaintrygował szatą graficzną. Jednak czy to nie było z mojej strony zbyt pochopnie, aby sięgać po ten tytuł ? Niby tajemnicza okładka, ale za to jaki opis. Historia ta może być naprawdę imponująca na jeden weekend, ale równie dobrze może mnie zanudzić. Wygrała oczywiście chęć poznania bohaterów i całej tej powieści. Niejednokrotnie sięgam po takie dzieła, aby móc zresetować mózg. Tym razem będzie tak samo. Obym się tylko nie przeliczyła. 

Serdecznie zapraszam na poniższą recenzję, która będzie szczera, aż do bólu. Czyli tak jak zawsze. ;)




Nie mam zamiaru opisywać całą fabułę, bo nie o to tu chodzi. Recenzja nie jest od tego, aby zapychać ją opisem wydarzeń, które już są zawarte na odwrocie książki. To będzie szczera do bólu ocena twórczości rodaczki. 
I tu na wstępie warto nadmienić, że jest to moje pierwsze spotkanie z panią Sarą Antczak. Nigdy nie rzuciły mi się żadne tytuły powiązane z pisarką. Być może nawet nie zwracałam na to uwagi, ale jednak tym razem jest inaczej. Po ten tytuł sięgnęłam, ponieważ widziałam ją na znanym portalu internetowym, a do tego u jakieś osoby czytałam recenzje. Spodobała mi się i tak to się zaczęło.

 
"Jeśli musisz pytać, nie jesteś gotowy, żeby zrozumieć odpowiedz"

Jest to przede wszystkim zupełnie nie spotykana młodzieżówka o losach dwóch głównych bohaterów. Książka jest opisywana z perspektywy dwóch młodych osób. Marcina młodego gniewnego człowieka, który miał żal do świata i próbował jakoś go uwolnić. Po prostu nie radził sobie ze swoimi problemami, a przez to odreagowuje to na niebezpiecznych spinaczkach. Do tego poznajemy młodą kobietę Ninę, która jest tajemnicza, a zarazem bardzo intrygującą postacią. Również pokochała wspinaczkę i to całkiem przypadkowo. Cała jednak powieść zaczyna się mocnymi opisami w prologu. Już po tym wstępie byłam przekonana, że ta lektura może być naprawdę fascynująca przygodą po Polskiej ziemi. 

Prawda jest nudna. Prawda nikogo nie interesuje. Prawda nie daje pretekstu do plotek. Dzięki prawdzie nie będą się mogły czuć lepsze ode mnie.

 
Akcja jak wyżej wspomniałam dzieje się w Polsce. Nie często mam okazję zaczytywać się w utworach, gdzie miejsce akcji dzieje się w moim rodzinnym kraju. Jest to za każdym razem fascynująca sprawa i okazja na przybliżenie sobie danych zakątków. Tym sposobem im bardziej zagłębiałam się w lekturę to tym więcej mi się jej czytać chciało.  Przez całą opowieść tempo jest idealnie dopasowane do danej sytuacji. Pisarka zdecydowanie lekko i sprawnie przesuwa całą powieść do przodu. Nie przynudza i nie szuka na siłę sytuacji, aby przeciągnąć tą lekturę. 

W końcu każdy z nas chce coś przeżyć, nawet jeśli przypadnie mu tylko rola świadka".

"Lina" to tytuł przede wszystkim opowiadający o pokonywaniu słabości, o przyjaźni i miłość. Ta niby lekka młodzieżówka, to tak naprawdę pełna przygód historia dla osób ceniących sobie dobry warsztat pisarski, a przy tym oczekuje niebanalnej przygody. Tak więc bohaterowie dobrze wykreowani to połowa sukcesu. I tutaj to się sprawdza. Nie tuzinkowi i zapadający w pamięci. 

- To wszystko, co mam. Wszystko - mówi z naciskiem. (...)
- Lepiej znajdź coś więcej, Nina - odpowiada po chwili Rajewski. - Bo inaczej to, co kochasz, szybko cię zabije.

Ogólnie całość czyta się bardzo sprawnie i szybko. Słownictwo zrozumiałe dla każdego czytelnika. Smaczku dodaje oczywiście wpleciona w tą historię wiedza o wspinaczce, o której ja nie mam bladego pojęcia. Jednak tutaj jest to bardzo ciekawie i interesująco opisane. Każdy bez problemu poradzi sobie ze slangiem wspinaczkowym, który jest po kolei wyjaśniany. 


Koniecznie musicie przeczytać tą książkę. Jest naprawdę wciągająca, a ta historia pozostanie z wami zdecydowanie na dłużej. Nic dodać i nic ująć. Według mnie jest to naprawdę dobrze  napisana lektura. 

9/10


15 komentarzy:

  1. Jestem naprawdę zaskoczona, ale mega zaintrygowała mnie ta książka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją jakiś czas temu i pamiętam, że bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może będzie okazja się z nią zapoznać. Brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę i na pewno będę ją czytała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo gorąco polecam lekturę tej książki. Jest bardzo wartościowa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że szybko się ją czyta❤

    OdpowiedzUsuń
  7. Skusiłaś mnie i na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Skusiłaś mnie i na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak wysoka ocena zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdybym patrzyła tylko na okładkę, zlekceważyłabym tę książkę. Opis mnie zainteresował, mimo że raczej średnio ciekawią mnie młodzieżówki. Nawet nietuzinkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachęciłaś mnie :) Przeczytam tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie ^^ możliwe ze się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna recenzja, która zachęca do przeczytania książki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna recenzja, ale po książkę mimo wszystko pewnie nie sięgnę, bo wolę inne gatunki niż młodzieżowe, nawet jak są bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu bardzo dziękuje za wyrażenie swojej opinii.
PAMIĘTAJ.!.
Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania.!.