kwietnia 25, 2021

Szklany sufit.


OPIS.

Dawno, dawno temu żyła silna i zaradna młoda kobieta, na którą wołano Kopciuszek. Mieszkała ze złośliwą, roszczeniową i – powiedzmy to sobie głośno – przemocową macochą i dwiema rozwydrzonymi przyrodnimi siostrami…


Nie wiecie? Tak było!


Znane baśnie właśnie zyskały wymiar feministyczny.


Już dość – mamy dość uległych księżniczek! Pora na kobiety, które potrafią był prawdziwymi głównymi bohaterkami swoich własnych opowieści! Pora na to, by księżniczki wyszły z krainy baśni i zmierzyły się z życiem w realu!


Mulan odnosi sukcesy w wojsku, ale gdy dowiaduje się, że zarabia mniej niż inni kapitanowie, wypowiada własną wojnę... Wendy uczy się, by nigdy nie ufać mężczyźnie, który co noc puka w jej okno... A książę od Śpiącej Królewny dowiaduje się, czym jest świadoma zgoda.


W tej złośliwości tkwi mądrość, która zmienia nasze czasy! Dowcipne parodie klasycznych baśni przynoszą nowoczesne znaczenie słów „Długo i szczęśliwie” – takie, w którym obie strony są sobie równe.


Bo wiecie co? Całowanie nieprzytomnej kobiety nigdy nie powinno mieć miejsca. I wiecie co jeszcze? Wyjściem z ubóstwa nie jest poślubienie bogatego księcia. ANI noszenie delikatnego obuwia. A w ogóle to dlaczego od kobiety mieszkającej z siedmioma facetami oczekuje się gotowania, sprzątania i prania?


Baśnie z naszego dzieciństwa wymagają remake’u! Laura Lane i Ellen Haun go zrobiły. Dowcipna, ostra jak brzytwa interpretacja najsłynniejszych historii pokazuje Disneyowi, gdzie jego miejsce.


Choć książka kierowana jest do dorosłej publiczności, która zna oryginalne wersje, sprawdzi się także jako książka dla młodszych czytelników w stylu „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” czy „Damy, dziewczyny, dziewuchy” Anny Dziewit-Meller. W klimacie najlepszych żartów ze „Shreka”!

Źródło: lubimyczytac.pl







Kolejna pozycja, która wydała mi się na tyle interesująca, że po nią sięgnęłam. Byłam bardzo zaciekawiona jak poradzą sobie autorki z tak nie banalnym tematem. No, bo każdy z nas zna te bajki. Każdy z nas oglądał je, czytał lub jedno i drugie. A teraz dwie kobiety postanowiły pokazać nam czytelnikom całkiem odmienną historię. Czy im się uda ? A może przesadzą ? Jedno wiem na pewno, że do tej pozycji podchodzę z przymrużeniem oka. 


Jaka dziewczyna nie marzyła o pozostaniu księżniczką ? Jaka kobieta nie pragnęła spotkać księcia z bajki ? No ja nie znam takiej, która by chociaż raz o takich bajkowych sprawach nie pomarzyła. Cieszyłam się, że mogę zapoznać się bliżej z tą książką i zobaczyć jak moje baśniowe księżniczki postawiły na swoim. Właśnie te bohaterki pokażą, że można mieć również odmienne zdanie, a nie tylko być ofiarami. 

W naszych baśniach kobiety mają ostatnie słowo na własnych warunkach. Wiedzą, że jedyna rzecz fajniejsza od syreniego ogona to wagina. Wiedzą, że dużo więcej pracy wymaga rozbicie szklanego sufitu, niż szklanego pantofelka. I wiedzą, że odtąd żyli długo i szczęśliwie to mit stworzony przez patrirarchat.


Autorki postanowiły napisać na nowo historie, które każdy zna. W sposób komiczny pokazać, że kobiety mają prawo głosu i że to do nich należy ostatnie zdanie. Tak właśnie prezentuje się ta książka na samym początku. A co będzie dalej ?


Źródło: emik.com




Przede wszystkim są to króciutkie opowiadania przepełnione optymizmem. Zawierają dużo humoru i kobiecego poglądu, a przynajmniej tak powinno to wyglądać. Moim zdaniem autorki nie do końca sobie z tym poradziły. Tylko, niektóre z tych tytułów opisanych są bardziej lub mniej zabawne, bo reszta to żenada. No i najważniejsze te bajki przeznaczone są dla kobiet i to tych starszych, ale równie dobrze swoich sił powinni spróbować mężczyźni. Może im przypadnie do gustu ten styl.

- No dobrze. Chcę zabić "kogoś", bo "ktoś" jest piękniejszy ode mnie. Czy tak lepiej?
- W kategorii zaimków tak. W kategorii treści absolutnie nie.

Zdecydowanie trzeba tutaj nadmienić, iż dużo w nich wulgaryzmów. Każda historia jest przedstawiona w inny sposób. Mniej lub bardziej trafiają w sedno przekazywania tego o czym każda kobieta wie, a i tak poddaje się wszelkim trendom. I oprócz tego można, z niektórych jakiś morał wyciągnąć, ale nie spodziewajcie się czegoś wybitnego. Lektura ta zdecydowanie jest nie wykorzystanym potencjałem. Historie opisywane są w bardzo krótkich rozdziałach. Nie da się w nie zagłębić, a przy niektórych miałam problem z odnalezieniem się. Tym razem twórczynie tej o to książki nie popisały się. Naprawdę momentami można się zanudzić. Odkładałam ją wielokrotnie, aż doszłam do końca. Jednakże jedno mogę śmiało stwierdzić, iż styl pisowni jest naprawdę prosty. Nie ma w niej zawiłych zdań i trudnych słów. Plusem również jest to, że nie zawiera dużo stron, a większość z nich to ilustracje przedstawiające dany rozdział.


Nie pojmuje tego całego szalu na tą książkę. Bardzo mocno była promowana, ale po zajrzeniu do środka mocno można się rozczarować. całkiem inaczej  wyobrażałam sobie treść tej książki. Bardziej liczyłam na dłuższe historie z dawką humoru i przekazu. Tutaj niestety tego nie znalazłam. Za to plusem są przepiękne ilustracje. Oczywiście całość trzeba brać z przymrużeniem oka, ale jednak nie jest to pozycja, którą będę polecać.
5/10

50 komentarzy:

  1. Dlaczego od kobiety mieszkającej z siedmioma facetami oczekuje się gotowania, sprzątania i prania? Bo nie poszła z krasnoludkami do kopalni i tyle w temacie xD Nie no pomysł na książkę mógłby być spoko ale z tego co widzę to dużo negatywnych opinii i jest to takie na siłę feministycznie napisane coś :P Już wolę czekać na swojego księcia <3 (aż wyjdzie z łazienki, bo ja też muszę)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba raczej nie dla mnie tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie jestem zainteresowana tą historią. Twoja recenzja też nie jest zachęcająca.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie planuję poznawać tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie kojarzę tej książki i nie sięgnę po nią, bo widzę po Twojej recenzji, że szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie podobała mi się ani trochę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli mogę sobie odpuścić tę lekturę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż, często szał się kończy, kiedy sięgamy po tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo różne opinie są na temat tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że szkoda na nią mojego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że po modzie na nieco bardziej mroczne i fantastyczne retellingi bajek, taka parodia / karykatura, przesadzony dowcip, który ma uczyć nie trafił na podatny grunt. W sumie szkoda, ale może gdyby faktycznie historie były dłuższe, efekt byłby lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  12. O ciekawe, ciekawe...chociaż nie wiem, czy dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. widzę,że sobie ją odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że rozczarowuje. Promocja to jedna, a ile książka jest warta, to drugie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdy czytałam opis ,brzmiało zachęcająco a tu proszę -nie do końca...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. A już myślałam, że zaraz będę książkę kupować i czytać. Szkoda, że nie do końca wyszło to autorkom. Chciałabym poczytać jakieś dłuższe wersje baśni, w których będzie miejsce i czas na wyjaśnienie, dlaczego klasyczne wersje są tak bardzo nieaktualne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie interesowała mnie i nadal nie intereusje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawet ne wiedziałam, że był szał na tę książkę :p

    OdpowiedzUsuń
  19. Temat bardzo ciekawy, chętnie bym przeczytała, ale chyba sobie odpuszczę, jeśli książka rozczarowuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Każdy ma własne poczucie humoru, ale nie wszyscy śmiejemy się z tego samego ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja pierwszy raz widzę tę książkę. Raczej nie zdecyduję się na jej lekturę 😉

    OdpowiedzUsuń
  22. Tytuł bardzo frapujący. Szkoda, że treść zawodzi.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie planuję sięgać po tę książkę 😊

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba na razie się nie zdecyduję na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ja na liście książek do przeczytania i... przeczytam. Od jakiegoś już czasu usiłuję przypomnieć sobie tytuł innej książki reinterpretującej bajki i baśnie, ale najwyraźniej Alzheimer mi go skutecznie schował. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie moje klimaty. A z tego co opisujesz, szkoda chyba czasu na tą książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm... nie wiem co myśleć o książce, bo zapowiada się dość ciekawie jednakże chyba po nią nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  28. Podziękuję za taką wątpliwą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Genialne :) Jestem zachwycona . Ileż można kobieta wmawiać ze słaba płeć itp.

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że książka rozczarowuje. Byłam jej bardzo ciekawa, a teraz to się nad nią jeszcze zastanowię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiem czy mi sie spodoba ale sprobuje przeczytac. Najwyzej mi sie nie spodoba i juz. Poczatek mnie skusil nie powiem. Nie wyobrazam sobie siebie jako Sniezki sprzatajacej po siedmiu facetach 😁😁😁😂😂 raczej niewykonalne.

    OdpowiedzUsuń
  32. Słyszałam o tej książce sporo skrajnych opinii i wiem, że ta książka raczej by mi się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam chętkę na książkę, ale po Twojej recenzji czuję, że to nie moja ... bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Utwierdziłaś mnie w moim przekonaniu, żeby raczej darować sobie tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Książka zbytnio mnie nie zaciekawiła :/
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że ta książka nie była udana. Zdecydowanie nie mam ochoty na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam serdecznie ♡
    Niestety nie znam tej książki, nie wiem czy po nią sięgnę.
    Wspaniała recenzja, naprawdę świetny wpis :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że się zawiodłaś ❤

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie słyszałam w ogóle o tej książce, ale zdecydowanie się nią zainteresuję.

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz widzę tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Czyli taki mocno rozreklamowany literacki bubelek... będę omijać:D
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Temat ciekawy, ale widać niełatwy w realizacji i zamiast hit, wyszedł kit.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  43. Podoba mi się takie feministyczne podejście do księżniczek. Szkoda, że książka nie okazała się lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja po samym opisie bym nie sięgła A twoja recenzja tylko potwierdza że nic nie straciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Niestety nie znam tej książki, nie wiem czy po nią sięgnę. Ciekawa recenzja.:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Powiem tak - przeczytałabym, by zobaczyć jak to opisują autorki.. Ale nie wiem kiedy to nastąpi ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie znam książki i jakoś mnie nie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Książkę widziałam na wielu portalach i okładka mnie zachęcała. Sądzę teraz, że to nie dla mnie, ja ogólnie nie lubię wulgaryzmów w publikacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  49. 5/10 to i tak moim zdaniem o dużo za wysoka ocena. Czytałam i czułam jedynie zażenowanie. Pomysł mega fajny, ale wykonanie gorsze. Pomijając styl, jakim posłużyły się autorki, same opowiadania wypadają słabo. Nie rozumiem ani szału na tę książkę, ani tego, jak ktoś może polecić ten tytuł najmłodszym czytelniczkom. Mała Syrenka żująca prezerwatywę to już dla mnie za dużo, podobnie jak historia Roszpunki...

    OdpowiedzUsuń
  50. I've never heard of this book,It's a pity the book disappoints.
    headband wig

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu bardzo dziękuje za wyrażenie swojej opinii.
PAMIĘTAJ.!.
Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania.!.